<title_newspaper=Przekrj> 
<title_article=Najlepszy dzie> 
<author_1=>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year="1952">
<month="5">
<date=1952-05-11>
<period=w>
<status=1_obieg>
<support=paper>
 Budzik nie zadzwoni, obudziam si pno i o niadaniu nie byo ju mowy  mwia Lucynka do Paulinki.  Wkadajc popiesznie poczoch, zaczepiam j paznokciem i poleciay dwa oczka. Autobus odszed mi sprzed nosa. W tramwaju zrobiam scen konduktorce. Kolega nie przyszed do pracy, bo ma angin, i wanie na mnie wypado zastpstwo. Kierownik by w zym humorze. Na obiad dostalimy kartoflane kluski. Wracajc do domu, zmokam. Strasznie rozbolaa mnie gowa. Nienawidz poniedziaku. A ty?  Ja przeciwnie  odrzeka Paulinka.  Masz tu proszek na bl gowy, popij wod i wycignij si na tapczanie, a ja tymczasem wygosz krtk prelekcj na temat poniedziaku. Ot: 
Poniedziaek jest dla mnie najlepszym bodaj dniem tygodnia. Przede wszystkim dlatego, e nastpuje po niedzieli, po dniu wypoczynku i odprenia, a wic zaczynam ten dzie ze wieym zapasem si, zdrowia i dobrego nastroju, ktrego nie s w stanie zepsu drobne przeciwnoci losu. Pod warunkiem oczywicie, e niedziel spdziam w rozsdny sposb. Jeli kto zostawia sobie na ten dzie wszystkie zalege domowe zajcia, jeli idzie na daleki spacer w nowych bucikach, jeli kto, o zgrozo, uwaa niedziel za dzie predestynowany do spoywania alkoholu, jeli siedzi w zadymionej kawiarni przez trzy godziny  Przez dwie  sprostowaa omdlewajcym gosem Lucynka.  ten oczywicie nie moe liczy na dobre samopoczucie w poniedziaek. Ja jednak nie byam tak nierozwana i w rezultacie obudziam si dzi w nastroju skowronka. Przyczynia si do tego fakt, e powiciam wczoraj p godzinki na uoenie sobie planu caego tygodnia. Na dzi wieczr np. zaplanowaam udzielenie ci, jak zwykle zbawczych porad i skoczenie ksiki, ktr teraz czytam.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>